Uratuje tylko trzeci filar

Przyjemną starość zapewni oszczędzanie na własne konto — co do tego eksperci są wyjątkowo zgodni.

Nie ma zgody, ile wyniesie emerytura, którą otrzymamy z I filaru (ZUS) i II filaru (OFE). Optymiści mówią, że będzie to około 70-80 proc. ostatniego wynagrodzenia. Pesymiści, że co najwyżej 40 proc. Jest jednak niezawodna metoda, by podwyższyć sobie świadczenie.

— Im później przejdziemy na emeryturę, tym będzie ona wyższa, bo dłużej będziemy odkładali i krócej pobierali świadczenie — mówi Jeremi Mordasiewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Dla tych, którzy nie chcą pracować do później starości, pozostaje samodzielne odkładanie. Możliwości jest wiele. Najkorzystniej jest inwestować w ramach Indywidualnego Konta Emerytalnego (IKE). Wówczas wypracowany zwolniony będzie z podatku od zysków kapitałowych. Niestety, szacuje się, że z IKE korzysta jedynie 800 tys. Polaków. By je upowszechnić, Anna Kalata, minister pracy, zapowiedziała zmiany w ustawie o IKE. 4,5 razy zwiększony zostanie roczny limit wpłat (dziś wynosi niecałe 3,7 tys. zł). Można też będzie wycofać część środków przed przejściem na emeryturę bez konsekwencji podatku od zysków kapitałowych.

Jednak eksperci podkreślają, że prawdziwym bodźcem do oszczędzania na emeryturę byłaby możliwość odpisywania tych kwot od podatku PIT. To rząd jednak wyklucza.

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!