Renta po małżonku na nowych warunkach

Zapowiedziana przez Premiera Donald Tuska reforma systemu emerytalnego nie przestaje i chyba nie przestanie nigdy budzić kontrowersji i sprzeciwów wśród większości grup społecznych. Biorąc pod uwagę, że w bardzo dużym stopniu zmienia ona system emerytalny, z jakim mieliśmy do czynienia do tej pory nie ma się, co takiemu stanowisku dziwić. Jak się okazuje wszystkie te daleko idące reformy systemu emerytalnego pociągają za sobą coraz to nowe konsekwencje.

Jedna z takowych spraw dotyczy właśnie rent po małżonkach. Takowe informacje możemy znaleźć w prasie, która opiera się na słowach wiceministra pracy Marka Buciora. Czego dokładnie dotyczy sprawa rent po małżonkach? Otóż chodzi tutaj o sytuację, w której pięćdziesięcioletnie wdowy będą musiały czekać na rentę po zmarłych mężach aż skończą sześćdziesiąt lat.

Zgodnie z tym, co powiedział wiceminister jest to właśnie jedna z konsekwencji wydłużenia wieku emerytalnego. Rząd decydując się na wydłużenie wieku emerytalnego musi jednocześnie skłonić się ku podwyższeniu wieku uprawniającego do tego typu świadczeń. Oczywiście dotyczy to zarówno wdów jak i wdowców.

Podobnie jak ma się to z wiekiem emerytalnym, który jak wiemy ma być wydłużany stopniowa tak również granica wieku uprawniająca do skorzystania z takowej renty rodzinnej będzie podnoszona stopniowo. Takowe podnoszenie wieku uprawniającego do korzystania ze świadczeń po zmarłym małżonku rozpocznie się w 2013 roku. Będzie ono rozłożone na dwadzieścia lat. Każdego roku wiek będzie wydłużany o 6 miesięcy. W efekcie emerytury powinny być wyższe.

Liczba komentarzy: 1 do "Renta po małżonku na nowych warunkach"

  1. Irka pisze:

    Wygląda na to, że prędzej będzie można zostać „emerytką wdową” niż emerytką na skutek własnej wieloletniej pracy. A stwierdzenie iż …”w efekcie emerytury będą wyższe”…, zakrawa na kabaret.

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!