Przyszła waloryzacja emerytur

Waloryzacja emerytur w przyszłym roku może bardzo rozczarować emerytów. Już w tym roku mieliśmy do czynienia z niewielkimi podwyżkami. W marcu renty i emerytury wzrosły o 4%. Była to najniższa podwyżka od lat. Ci, którzy liczyli na to, że w 2014 będzie lepiej gorzko się rozczarują. Plany budżetowe na przyszły rok przewidywały wzrost świadczeń o 2,14%. Taka podwyżka kosztowałaby państwo 3,56 miliarda złotych. Może się jednak okazać, że rzeczywista podwyżka będzie jeszcze niższa. Waloryzacja zależy od wzrostu cen i płac. Te z kolei zmieniają się nieznacznie.

Może to oznaczać, że wzrost świadczeń może być na poziomie 1,5%. Co to oznacza? Dla rządu mogą to być niewątpliwie oszczędności. Emeryci i renciści już nie koniecznie muszą być z tego zadowoleni. Jeżeli wzrośnie inflacja (w przyszłym roku ma to być 2,5%), cała podwyżka przejdzie bez echa. Osoby pobierające świadczenie w ogóle jej nie odczują. Nie ma się, co również spodziewać zmiany w budżecie gwarantującej większe podwyżki. Nawet niewielkie zmiany mogą budżet kosztować setki milionów złotych.

Państwa na to po prostu nie stać. Co to oznacza? Jeżeli spełnią się czarne scenariusze dotyczące waloryzacji oraz wzrostu inflacji przyszły rok dla emerytów i rencistów może być pod względem finansowym jeszcze cięższy niż rok obecny. Budżet państwa znajduje się w bardzo złym stanie, co zmusza rząd do szukania oszczędności wszędzie gdzie się da. Niestety często cierpią na tym obywatele. Miejmy nadzieję, że najczarniejsze scenariusze jednak się nie sprawdzą.

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!