Petru: Reforma emerytur spóźniona o 5 lat

Pod obrady Senatu trafił projekt rządowej ustawy o emeryturach pomostowych. Według niej prawo do wcześniejszej emerytury ma przysługiwać około 244 tysiącom osób. Na czterokrotnym zmniejszeniu liczby uprawnionych budżet państwa do 2020 roku może zaoszczędzić prawie 40 mld złotych.

Money.pl: Dziś Senat będzie zajmował się rządową ustawą o pomostówkach, jak pana zdaniem powinni zagłosować senatorzy i co później powinien zrobić prezydent?

Ryszard Petru, niezależny ekonomista: Senatorowie powinni działać zdecydowanie, to znaczy przyjąć ustawę bez żadnych poprawek, prezydent bez zwłoki powinien ją podpisać. Tutaj nie ma na co czekać.

Skąd ten pośpiech?

Po ponad ośmiu latach negocjacji, konsultowania ze stroną społeczną, majstrowania przy reformie nie ma już sensu by dalej się zastanawiać. Uważam, że jesteśmy o przynajmniej 5 lat opóźnieni. Poza tym to wyjątkowa ustawa. Jeszcze przed kilkoma miesiącami było jakieś pole manewru, teraz już nie ma.

Na czym polega ta jej wyjątkowość?

Tu nie chodzi o jakieś wyjątkowe zapisy, po prostu jeżeli Senat jej nie przyjmie w takiej postaci, a prezydent nie podpisze, to od pierwszego stycznia 2009 roku nie będzie żadnych pomostówek, tak jest skonstruowana obecnie obowiązująca ustawa. Można nawet powiedzieć, że rząd jest teraz w komfortowej sytuacji. Dziś już nic innego nie można zrobić, by od Nowego Roku obowiązywały jakiekolwiek pomostówki.

Jak Pan skomentuje zachowanie związków zawodowych, te wszystkie protesty?

Mam wrażenia, że opór i krytyka nie są wcale tak wielkie i powszechne. Związkowcy powinni sobie uświadomić, że nasz system emerytalny jest archaiczny. W stosunku do innych krajów europejskich jesteśmy zapóźnieni, tam reformy już przeprowadzono, mówię głównie o podwyższeniu wieku emerytalnego. Polacy zaczynają sobie to coraz bardziej uświadamiać zmiany demograficzne, to, że coraz mniej czynnych zawodowo musi utrzymywać coraz większą rzeszę emerytów. U nas te wskaźniki są najgorsze w Europie. Polacy wiedzą już, że tak jak nie ma już darmowej zupy, tak państwo nikomu nie będzie fundowało emerytury.

Ustawa o pomostówkach załatwia problem, czy jednak coś jeszcze powinniśmy zrobić?

To dobry punkt wyjścia, w przyszłości, może za rok, za dwa powinniśmy dalej podwyższać wiek emerytalny. Żyjemy coraz dłużej i coraz dłużej powinniśmy pracować na nasze emerytury, tak jest na całym świecie, a my nie możemy być wyjątkiem.

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!