OFE pobite przez Fundusz Rezerwy Demograficznej

Zarządzany przez ZUS państwowy fundusz dzięki wstrzymaniu zakupu akcji ma od początku roku stratę nieznacznie przekraczającą 3 proc. W OFE jest ona co najmniej trzy razy większa.

Zarządzanemu przez pracowników ZUS funduszowi, który w przyszłości ma uzupełniać luki w środkach na wypłatę emerytur, nie udało się uniknąć strat wynikających z giełdowej bessy. Ale od początku roku były one znacznie niższe niż w przypadku otwartych funduszy emerytalnych. Fundusz osiągnął też wyższą od wszystkich 15 OFE trzyletnią stopę zwrotu – 18,3 proc., podczas gdy średnia ważona dla OFE wyniosła niecałe 12,6 proc. Jak mu się to udało? Kluczem do sukcesu było „rozwodnienie” portfela akcji dzięki wstrzymaniu ponad rok temu zakupu walorów. – Porównując wyniki Funduszu Rezerwy Demograficznej do OFE o podobnej wielkości aktywów, można podejrzewać, że OFE te miały po prostu gorszą strategię inwestycyjną – mówi „Parkietowi” wiceminister pracy Agnieszka Chłoń-Domińczak. Zastrzega jednak, że zarządzającym największymi funduszami trudno dokonać szybkiej wymiany aktywów.

Aleksandra Kurowska

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!