Giełdowa bessa topi nasze oszczędności w OFE

Jest już pewne, że giełdowa bessa nieco uszczupliła wysokość świadczeń osób, które w przyszłym roku jako pierwsze odejdą na emeryturę na zasadach wprowadzonych przez reformę systemu sprzed 10 lat.

– Ich świadczenia mogą być około 2 proc. niższe, niż byłyby, gdyby nie nastąpiło giełdowe załamanie – wyliczył Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”.

Z szacunkowych wyliczeń eksperta wynika, że osoba, która jeszcze kilka miesięcy temu spodziewała się 1000 zł emerytury, teraz dostanie zaledwie około 980 zł.

Takich osób, urodzonych w 1949 roku, będzie około trzech tysięcy. Będą to tylko kobiety, bo one mają prawo odejść na emeryturę w wieku 60 lat. Pierwsi mężczyźni zapisani do OFE dostaną emerytury na nowych zasadach dopiero za 5 lat.

Strata tych pierwszych emerytek będzie jednak i tak stosunkowo niewielka, bo na szczęście – konstruując reformę emerytalną – założono, że przejście z systemu starego na nowy będzie dokonywało się stopniowo. – Osoby, które odejdą na emerytury w przyszłym roku, 80 proc. świadczenia dostaną według zasad starego systemu, a zaledwie 20 proc. świadczeń na nowych zasadach – wyjaśnia Mordasewicz.

Nie wiadomo jednak, jak dużo stracą osoby, które na emerytury przechodzić będą w kolejnych latach, kiedy udział wypłat z ZUS w wysokości świadczenia emerytalnego będzie coraz mniejszy. Świadczenia osób odchodzących na emeryturę w kolejnych latach w coraz większym stopniu będą uzależnione od tego, co zgromadziliśmy w OFE i od ich wyników. Na razie eksperci odmawiają wyliczeń, tym bardziej że nie wiadomo, jakimi wynikami fundusze pochwalą się za kilka miesięcy. Nie wiadomo też, na jakich zasadach będą wypłacane, bo Sejm jeszcze nie przyjął ustaw ustalających te zasady.

– Wszystko zależy od sytuacji na giełdzie. Jeśli sytuacja odwróci się, wówczas fundusze szybko zaczną odrabiać straty %07- mówi Katarzyna Siwek, analityk portalu Expander.pl.

Niestety, na razie bessa na giełdzie trwa, tylko wczoraj akcje wszystkich spółek notowanych na giełdzie straciły 3,7 proc. To oznacza, że nasze kapitały zgromadzone w OFE topnieją z dnia na dzień, bo fundusze w akacje ulokowały ponad 20 proc. naszych pieniędzy. Tylko do połowy października fundusze OFE straciły już ponad 24,2 mld zł – to prawie połowa wszystkich zysków wypracowanych przez dziewięć lat istnienia OFE! Obecnie zyski OFE wynoszą już tylko ok. 24,8 mld zł.

A wraz z zyskami maleją stopy zwrotu z zainwestowanych pieniędzy. Średnia stopa zwrotu z ulokowanych w funduszach emerytalnych pieniędzy przed rokiem wynosi obecnie minus 19,1 proc. – wynika z wyliczeń portalu Expander.pl.sporządzonych specjalnie dla „Polski”. %07- Na przykład w ING OFE wartość jednostki uczestnictwa spadła z 31,90 zł do 25,78 zł, a w OFE Polsat z 32,98 zł do 26,12 zł – mówi Jarosław Sadowski, analityk Expander.

A to oznacza, że jeśli w październiku ubiegłego roku powierzyliśmy przeciętnemu funduszowi 100 zł, to pomniejszył nam tę kwotę o 19 proc., a dodatkowo uszczuplił o prowizję. Ta prowizja w większości OFE wynosi 7 proc. W efekcie z każdych 100 zł odprowadzonych w naszym imieniu przez pracodawców w październiku ubiegłego roku dziś zostało nam tylko 73,5 zł! Ale w niektórych funduszach straty te mogą być większe!

POLSKA Dziennik Zachodni
Joanna Pieńczykowska

Emerytury nie są Ci obce? Dodaj komentarz!